<title_newspaper="Przyjaciółka">
<title_article="Stefania Sempołowska">
<author_1="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1951">
<month="2">
<date="1951-02-11">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Stefania Sempołowska. Przy rogu ulicy Smolnej na półpiętrze mieścił się pokój Stefanii Sempołowskiej. Naciskało się dzwonek u ciemnych drzwi wejściowych, rozlegał się szelest powolnych kroków, a potem w półciemnym, wąskim korytarzu witało się zawsze z tym samym zachwytem piękną postać panny Stefanii. Ludzie mogli tu przyjść z każdą sprawą, byle by była uczciwa i dla dobra społeczeństwa, byleby troska była prawdziwa. Każdy znajdował u panny Stefami zrozumienie i chętną pomoc. Ale najwięcej serca, energii i trudów poświęciła panna Stefania opiece nad więźniami politycznymi, prześladowanymi i męczonymi w okresie rządów carskich, a potem faszystowsko sanacyjnych. Sempołowska była jedną z założycielek „Biura Opieki nad Więźniami Politycznymi"; organizowała dla nich i ich rodzin pomoc materialną, zapewniała pomoc prawną. Udawało się jej przemycać za kraty więzień wiadomości ze świata, a wydostawać stamtąd „grypsy" (listy do przyjaciół, towarzyszy, rodzin). Przez jej mieszkanie przewijali się rozmaici ludzie: warszawscy robotnicy, działacze podziemnego ruchu socjalistycznego, postępowi prawnicy i uczeni. Ci wszyscy, którzy dopiero co opuścili mury więzienia, lub którym ono groziło, oraz ich towarzysze walki i pracy. W czasach sanacyjnych, do domu przy ulicy Smolnej wpływały składki na rzecz więźniów politycznych, odbywały się zebrania obrońców, gdzie omawiało się plany obrony sądowej komunistów. Sempołowską głęboko bolały i oburzały ucisk i prześladowania, jakie stosował rząd Piłsudskiego do robotników walczących o poprawę bytu i socjalizm. Toteż w liście otwartym do Piłsudskiego śmiało i ostro wyraziła swoje zdanie i protest. Zdobyła sobie tym w obozie sanacji zaciętych wrogów. We wrześniu 1939 r. mieszkanie przy ulicy Smolnej znów się ożywia. Więźniowie polityczni, którym po wybuchu wojny jeszcze przed wkroczeniem Niemców, udało się uciec z więzień, pierwsze swe kroki kierują do panny Stefanii i znów otrzymują tu pomoc, stąd idą na dalszą walkę.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
